,

3 zasady zdrowego odchudzania

3 zasady zdrowego odchudzania

Wynik na wadze znów Cię nie satysfakcjonuje, ktoś w nocy znów zszył ciaśniej spodnie na szwach, a tak w ogóle to chyba ta woda robi się coraz bardziej kaloryczna, chyba że dodatkowe kilogramy biorą się z powietrza, bo innego wyjścia na to, że znów przytyłaś, nie widzisz. Czas po raz kolejny wziąć się za odchudzanie? Na samą myśl masz dość – przecież znów będzie to samo. Głód, rozdrażnienie i… mizerne efekty. Zanim po raz kolejny zaczniesz się odchudzać, weź pod uwagę te 3 zasady zdrowego (i skutecznego!) odchudzania. Może tutaj jest problem?

Po pierwsze – nie działaj radykalnie

Dziś czyścisz lodówkę ze wszystkich słodkości i przekąsek, by od jutra zacząć odżywiać się sałatą i wodą? To się nigdy nie uda. Taki szok dla organizmu to poważne zagrożenie dla Twojego samopoczucia, a już na pewno dla podejścia i motywacji do odchudzania. 

Jeśli do tej pory jadłaś dość sporo, a w menu królowały słodycze i przekąski, takie radykalne odcięcie przyniesie jeszcze gorsze efekty. Będziesz rozdrażniona i osłabiona, a chęć na tego typu jedzenie będzie jeszcze silniejsza. Organizm jest po prostu przyzwyczajony, więc zareaguje jak na odstawienie używki. Dlatego do odchudzania trzeba się przygotować. 

Co kilka dni z diety eliminuj kolejne produkty. Na pierwszy ogień niech idą słodycze i cukier. Szukaj zamienników. Sernik, który do tej pory spożywałaś do porannej kawy, zastąp suszonymi daktylami lub figami. Zamiast białego cukru, do słodzenia potraw używaj trzcinowego lub miodu. Im więcej małych kroków podejmiesz w dłuższej perspektywie, tym mniej radykalne będą zmiany, a tym samym – szybciej się do wszystkiego przyzwyczaisz i okaże się, że wcale nie jesteś na żadnej diecie, której musisz pilnować, a po prostu zmieniłaś nawyki żywieniowe!

Po drugie – zrób bezpieczny plan

Nie zakładaj od razu, że do lata MUSISZ zrzucić 20 kilo. To podwójny błąd, skutkujący brakiem motywacji. Po pierwsze – nic nie musisz, a chcesz. Po drugie – nie 20 kilo w kilka tygodni, a na przykład kilogram tygodniowo, ale przez 20 tygodni. 

Efekt będzie ten sam, ale wyznaczanie sobie małych, realnych celów, jest o wiele lepsze niż narzucanie sobie od razu zbyt wiele. Kiedy tydzień po tygodniu będziesz widzieć, że waga spada o ten 1 kilogram, o wiele łatwiej i przyjemniej będzie Ci wytrwać w postanowieniach. 

Inaczej wygląda: mam 20 tygodni do zrzucenia po kilogramie, niż: muszę schudnąć 20 kg w 4 miesiące, prawda?

Po trzecie – nie sprawdzaj obsesyjnie postępów

Jak już coś zaczynamy, to chcemy widzieć efekty, to normalne. Problem zaczyna się wtedy gdy szukamy ich na siłę, a one… niekoniecznie są albo nie są satysfakcjonujące. Codzienne ważenie się i mierzenie obwodów nie jest dobrym pomysłem. Dlaczego? Ano dlatego, że wystarczy, że poprzedniego dnia zjesz nieco więcej lub trafisz na niewłaściwy moment cyklu i w organizmie zbiera się woda. Z automatu będziesz ważyć nieco więcej, obwody również wzrosną. Efekt? Rozpacz, złość i podkopanie motywacji. Po co działać, skoro… nie działa?

Dlatego ustal sobie pewne przedziały czasowe i waż oraz mierz się np. raz w tygodniu o ustalonych porach. 

 

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz socjologii i komunikacji społecznej. Technik usług kosmetycznych, miłośniczka zwierząt. Dzielę się z Wami moim doświadczeniem i spostrzeżeniami, przede wszystkim ze świata beauty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *