,

Black Friday, czyli jak kupować mądrze, by nie popaść w czarną rozpacz?

Black Friday, czyli jak kupować mądrze, by nie popaść w czarną rozpacz?

Promocja, rabat, wyprzedaż – te trzy słowa powodują napływ endorfin, ale mogą również wpędzić w niemałe kłopoty, jeśli stracimy zdrowy rozsądek. Każdy lubi od czasu do czasu sprawić sobie nową rzecz, to normalne i wręcz pożądane. Łatwo jednak wpaść w pułapkę zakupów, szczególnie, jeśli te mają dobry marketing – jak Black Friday. Ogromne wyprzedaże, które mają miejsce w ostatni piątek listopada, niejednego wpędziły już w tarapaty. Dlaczego? 

Kupowanie dla samego kupowania…

… a nie dlatego, że realnie czegoś potrzebujesz. Nowe ciuchy czy buty, wymiana sprzętu AGD czy RTV na nowy, jeśli sytuacja tego wymaga, czasem coś ponad plan, ale w granicach rozsądku. Tak powinny wyglądać zakupy, które nie wpędzą w kłopoty. 

Gorzej, jeśli dajemy się ponieść zabiegom speców od marketingu i uwierzymy, że koniecznie potrzebujemy nowej kanapy, komputera, ekspresu do kawy czy roweru. W zasadzie żadnej z tych rzeczy nie planowałaś kupić, no ale jest promocja… Tym oto sposobem do domu wracasz z mnóstwem zakupów, których nie potrzebujesz, a na które wydałaś pieniądze, których nie masz! Ale promocja… Stop! Jeśli nie potrzebowałaś czegoś przed promocją, to znaczy, że teraz też tego nie potrzebujesz. 

Sprawdź ceny wyjściowe!

Nie od dziś wiadomo, że jednym z popularnych, a przy tym bardzo nieetycznych zabiegów jest zawyżanie rzekomej ceny wyjściowej. Coś normalnie kosztuje np. 500 zł, a na wyprzedaży możesz dostać to za, powiedzmy, 450 zł. Nagle “okazuje się”, że rzecz kosztowała wcześniej rzekomo np. 750 zł! To celowy zabieg, który ma skusić Cię do zakupu, pokazując wieeeelką obniżkę. 

Wydawanie ponad założony budżet lub branie kredytu

Tłum już ruszył, musisz więc szybko się decydować, zanim wszystko zostanie wykupione i nic dla Ciebie już nie zostanie! To kolejna pułapka, w jaką wpadamy na myśl o wielkich wyprzedażach i czyszczeniu magazynów. 

Założyłaś, że wydasz np. 1000 zł, bo na tyle możesz sobie pozwolić bez nadszarpnięcia budżetu. Okazje jednak kuszą i pod wpływem impulsu sięgasz po środki z karty debetowej lub kredytowej z myślą, że “przecież się spłaci”. Poganiana pędem tłumu nie każdy zakup przemyślisz dokładnie i prawdopodobnie do domu wrócisz z rzeczami, których wcale nie potrzebowałaś, a przez które tylko się zadłużysz!

Jak podejść mądrze do zakupów podczas Black Friday?

Przede wszystkim przygotuj listę rzeczy, które są Ci potrzebne i na które będziesz polować w promocyjnych cenach. Następnie porównaj oferty sklepów, które je mają i zapisz ceny wyjściowe – najlepiej na dłuższy czas przed tym dniem. Dzięki temu będziesz mieć świetny punkt orientacji, czy ceny przed Black Friday nie zostały celowo zawyżone, by promocja wydawała się większa. 

Na zakupy jedź najlepiej z samego rana lub wieczorem, gdy ruch będzie potencjalnie mniejszy. Pozwoli to uniknąć kierowania się psychologią tłumu, pośpiechu i popełniania błędów pod wpływem impulsu. Na zakupy zabierz ze sobą zaufaną osobę – będzie Twoim głosem rozsądku w chwili słabości. 

 

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz socjologii i komunikacji społecznej. Technik usług kosmetycznych, miłośniczka zwierząt. Dzielę się z Wami moim doświadczeniem i spostrzeżeniami, przede wszystkim ze świata beauty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *