,

Wielkanocne potrawy w wersji fit - kilka sprawdzonych sposobów na odchudzenie ich!

Wielkanocne potrawy w wersji fit - kilka sprawdzonych sposobów na odchudzenie ich!

Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami. Z jednej strony cieszysz się na spotkanie z bliskimi i mile spędzony czas, z drugiej jednak nieco przeraża Cię myśl o tym, że szaleństwa przy świątecznym stole odbiją się negatywnie na sylwetce. Nie musisz jednak rezygnować z wielkanocnych pyszności – wystarczy, że odejmiesz im nieco kalorii. Jest na to kilka sprawdzonych i prostych sposobów! 

Jak nie przytyć w czasie świątecznych dni? 

Świąteczne posiedzenia przy stole kojarzą się przede wszystkim ze wspólnym spożywaniem posiłków. Tych zaś na wielkanocnym czy bożonarodzeniowym stole nie brakuje. Jednak wszystko, co słodkie czy tłuste, ma też swoje drugie oblicze: czyli mnóstwo kalorii. Jak pogodzić przyjemne z pożytecznym, tj. świąteczną rozpustę przy stole ze szczupłą sylwetką? Wystarczy odjąć nieco kalorii potrawom. To nie jest takie trudne, jak może się wydawać!

Druga, istotna kwestia to ruch i oczyszczanie organizmu. Nie ma nic złego w zjedzeniu podwójnej porcji sernika czy kilku sałatek z dokładką, pod warunkiem, że spalisz trochę kalorii w najbliższym czasie. Po świątecznym posiedzeniu przy stole wybierz się więc na dłuższy spacer. Pij dużo wody, pamiętaj także o piciu herbat, przede wszystkim czerwonej i zielonej. 

Jeśli ruch połączysz z obniżeniem kaloryczności świątecznych potraw, po Wielkanocy nie powinno być problemu z dodatkowymi kilogramami. 

Kilka sposobów na odchudzenie świątecznych (i nie tylko) potraw

Na wielkanocnym stole królują sałatki, pieczenie, zupy i ciasta. Każdą z tych potraw można “odchudzić” w taki sposób, by nie straciła smaku. Dzięki temu nawet jeśli zjesz ich więcej, nic nie powinno się stać. Warto zacząć od tego, że składniki potraw nie tuczą same w sobie tak, jak niektóre połączenia. Główni winowajcy to tłuszcz i cukier. Słodkie ciasto popijane słodzoną kawą czy herbatą, słodkie wino do obiadu, a na kolację trochę sałatki, poprawionej sernikiem… Ten scenariusz zna chyba każdy. Jak więc zmniejszyć kaloryczność potraw, by świątecznego obżarstwa nie przypłacić złym samopoczuciem i nadprogramowymi kilogramami? Najważniejsze zasady to:

  • nie podsmażaj na głębokim oleju składników zup, np. kiełbasy – w zamian za to ugotuj ją. Dla uzyskania chrupiącej skórki po ugotowaniu podsmaż ją przez chwilę na patelni bez tłuszczu;
  • wybieraj chude mięso – zarówno na pasztety, jak i na pieczenie;
  • jeśli planujesz dużo smażonych potraw, do ich przygotowania wybieraj zdrowsze oleje, np. kokosowy. Najlepiej jednak będzie, jeśli będziesz smażyć na patelni beztłuszczowej;
  • sosy zrób samodzielnie, unikając dodawania cukru. Jeśli będziesz korzystać z gotowych sosów, zrób przegląd składów i wybierz te, które mają jak najmniej cukru i konserwantów.

Pomyśl również o tym, by przynajmniej część słodkich napojów zastąpić herbatami ziołowymi lub przynajmniej wodą z cytryną. W miarę możliwości postaraj się również nie podjadać między posiłkami. W tym czasie postaraj się również pić herbaty ziołowe, które przyspieszą trawienie i pomogą uchronić układ trawienny przed przeciążeniem. 

 

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz socjologii i komunikacji społecznej. Technik usług kosmetycznych, miłośniczka zwierząt. Dzielę się z Wami moim doświadczeniem i spostrzeżeniami, przede wszystkim ze świata beauty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *