Wiosenne porządki - od czego zacząć i jak sprawnie je zrobić?

Wiosenne porządki - od czego zacząć i jak sprawnie je zrobić?

Gdy przez okno wpadają pierwsze, cieplejsze promienie słońca, czujemy się od razu jakoś lżej, mamy w sobie więcej energii i pragniemy zmian. Nic dziwnego – zima każdemu daje się we znaki. Przygotowania do wiosny najczęściej zaczynamy od gruntownych porządków. Zabieramy się za nie z wielką radością i ochotą, jednak zapał często szybko się kończy. Do gruntownych porządków trzeba podejść rozsądnie i z planem, inaczej przyjemność szybko ustąpi frustracji i zniechęceniu! Jak zrobić wiosenne porządki z głową? 

Po pierwsze – zaplanuj i podziel prace

Planowanie to podstawa do tego, by sprawnie poradzić sobie z każdą pracą, nie tylko ze sprzątaniem. Przede wszystkim mierz siły na zamiary. W ciągu kilku godzin nie zrobisz bowiem gruntownych porządków w garażu, piwnicy, pokojach, na strychu i w ogródku. Już po godzinie wytężonej pracy będziesz mieć po prostu dość i prawdopodobnie zostawisz wszystko tak, jak jest, a więc rozrzucone. Dlatego do porządków (wiosennych i nie tylko) przystępuj po kolei. To znaczy: na każde pomieszczenie przeznacz jeden dzień. Jeśli rozkopiesz wszystko i wszędzie, prędzej niż później zostawisz wszystko w tym stanie – i będzie jeszcze gorzej, niż wyjściowo. 

Po drugie – nie wszystko naraz!

Dom sprzątaj po kolei, pomieszczeniami. Do porządkowania pokoju przejdź po tym, jak skończysz już kuchnię i tak dalej. W przeciwnym wypadku zrobisz jeszcze większy bałagan, niż był i trudno będzie Ci się w nim odnaleźć. To tylko przedłuży prace, zamiast je pozornie przyspieszyć. 

Po trzecie – zero litości!

Tego szkoda, to się jeszcze przyda, a to wcale nie jest jeszcze aż tak zniszczone? Efekt takiego podejścia jest taki, że wyrzucasz mało co, a w zasadzie przekładasz wszystko z miejsca na miejsce. Dzięki temu wcale nie ma więcej przestrzeni, niż było, a porządki są tylko pozorne. 

Największy problem jest przeważnie z ubraniami i różnymi akcesoriami, a to z kolei zajmuje najwięcej miejsca. Buty, torebki, biżuteria – wszystko, czego nie nosiłaś przez ostatni rok czy dwa już raczej Ci się nie przyda. Jeśli nie jesteś zwolennikiem wyrzucania rzeczy (zwłaszcza, jeśli nie są zniszczone), oddaj je komuś za darmo lub za symboliczną czekoladę. 

Nie ma sensu chowania z powrotem do szafy jeansów, które były za ciasne już 3 sezony temu, ani butów, które były już kilkukrotnie sklejane. Torebka, na której kruszy się skórka, również już Ci się nie przyda. Za małe, za duże, lekko zaciągnięte czy w stylu, którego już nie nosisz: pozbądź się tych wszystkich rzeczy, bo i tak już nie będziesz w nich chodzić i tylko niepotrzebnie zajmują miejsce. 

Po czwarte – powstrzymaj się od wielkich zakupów

Zrobiłaś porządki i teraz jest nagle jakoś tak pusto? Wypadałoby zapełnić tę odzyskaną przestrzeń! Ruszasz więc na wielkie zakupy i… za chwilę wygląda tak, jak wyglądało, z tą różnicą, że po prostu zmieniły się rzeczy. Dlatego po porządkach powstrzymaj się od robienia wielkich zakupów od razu. To kuszące, ale zgubne. Najpierw oswój się z odzyskaną przestrzenią, a potem zrób listę nowych rzeczy, których naprawdę potrzebujesz. Na zakupy wybierz się po kilku dniach – zobaczysz, że potrzeby do tego czasu znacznie zmaleją i prawdopodobieństwo, że kupisz coś niepotrzebnego, maleje.

 

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz socjologii i komunikacji społecznej. Technik usług kosmetycznych, miłośniczka zwierząt. Dzielę się z Wami moim doświadczeniem i spostrzeżeniami, przede wszystkim ze świata beauty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *