Związki na odległość - znak dzisiejszych czasów?

Związki na odległość - znak dzisiejszych czasów?

Dziś coraz bardziej bywamy, niż jesteśmy. Żyjemy, ale czy tak, jak byśmy chcieli i powinni? Pogoń za pracą i możliwościami zarobku popycha nas do tego, że jesteśmy w ciągłej podróży. Biegniemy przed siebie, poszukując stabilizacji. Dojazdy do pracy, wyjazdy służbowe, delegacje – coraz częściej to właśnie te czynniki determinują nasze życie i dopasowujemy je do nich. Podporządkowanie życia obowiązkom zawodowym ma bezpośrednie przełożenie na życie prywatne. Szukamy i potrzebujemy miłości i bliskości, a jednocześnie jesteśmy w ciągłych rozjazdach. Stąd coraz więcej “weekendowych” par, czyli związków na odległość. Czy taka forma relacji powoli staje się normą w obecnych czasach? 

Żyjemy, ale czy na pewno? 

Żeby żyć, trzeba pracować, by mieć się za co utrzymać – to oczywiste. Problem w tym, że dziś pracujemy tyle, że brakuje czasu i sił na to, by żyć. Obecne czasy dają wiele możliwości – jesteśmy w końcu obywatelami świata, możemy swobodnie przemieszczać się po całym świecie i uwić gniazdko tam, gdzie chcemy. Jednak to, co daje możliwości z jednej strony, z drugiej powoduje inne utrudnienia. 

Studia czy praca w innym mieście niż to, w którym mieszkamy, to dziś niemal norma. Jeśli w grę wchodzą sąsiednie miejscowości, problem jest nieco mniejszy: dojazdy nie zajmują wiele czasu i można bez problemu dojeżdżać z miejsca zamieszkania. Jednak z każdym rokiem coraz więcej osób podąża coraz dalej za pracą czy możliwością zdobycia wykształcenia. Najczęściej wiąże się to z koniecznością zamieszkania w innym mieście. 

Czy związki na odległość staną się normą? 

Na takim niepewnym gruncie trudno budować stabilną rzeczywistość. Mieszkamy w wynajmowanych mieszkaniach czy współdzielimy je z obcymi ludźmi, mając poczucie, że nie jesteśmy u siebie. W takich warunkach niełatwo myśleć o zakładaniu rodziny. Naturalną potrzebą jest jednak poszukiwanie relacji uczuciowej. 

Jeszcze kilkanaście lat temu poszukiwanie partnera/partnerki za pomocą portali randkowych nie było aż tak popularne, jak dziś. Wręcz przeciwnie – przyznawanie się do tego, że drugą połówkę poznało się w sieci, było okraszone pewną dozą wstydu. Dziś portali i aplikacji społecznościowych i randkowych jest coraz więcej, a coraz więcej par poznaje się właśnie w ten sposób. 

Wynika to z dwóch, głównych kwestii:

  • żyjąc w biegu, nie mamy czasu na życie towarzyskie, a tym samym na poznawanie ludzi osobiście;
  • jeśli żyjemy w nieustannej podróży, poznanie osoby z innego miasta (np. tego, w którym pracujemy, studiujemy czy po prostu przebywamy często ze względu na różne obowiązki) jest o wiele łatwiejsze. 

Partnerzy, którzy na co dzień żyją i realizują swoje życiowe cele w różnych miastach, to coraz częstszy scenariusz. W większości przypadków jednak takie związki na odległość, w których partnerzy spotykają się raz na jakiś czas, najczęściej spędzając ze sobą kilka dni, nie trwają w tej formie w nieskończoność. To znaczy: partnerzy żyją na odległość ze względów ekonomicznych czy zawodowych, jednak ich dążenia prowadzą do tego, by docelowo zamieszkać ze sobą razem i spędzać ze sobą każdy dzień. Związki na odległość stają się więc dziś normą, jednak wynika to przeważnie z konieczności, a nie chęci i jest to tylko faza przejściowa. 

 

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz socjologii i komunikacji społecznej. Technik usług kosmetycznych, miłośniczka zwierząt. Dzielę się z Wami moim doświadczeniem i spostrzeżeniami, przede wszystkim ze świata beauty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *